Sennik Radosław Sikorski

Radosław Sikorski

Radosław SikorskiŚnienie o ministrze spraw zagranicznych odzwierciedla najprawdopodobniej Twoje relacje z jakąś bliską Ci osobą, zwykle przyjacielem.

Kiedy we śnie po prostu widzisz Radosława Sikorskiego, jest to znak, iż obawiasz się, być może tylko podświadomie, że Twój przyjaciel nie jest wobec Ciebie szczery i Twoja podświadomość poprzez ten sen daje Ci do zrozumienia, że Twoje obawy wcale nie są bezpodstawne.

Rozmowa z Radosławem Sikorskim to dla Ciebie impuls ze strony Twojej podświadomości, byś nie oczekiwał biernie na rozwój wypadków, lecz szczerze porozmawiał ze swoim przyjacielem, a być może dzięki temu uda wam się wyjaśnić wzajemne nieporozumienia i zdołacie uratować tę relację.

Jeśli śni Ci się, że kłócisz się z Radosławem Sikorskim albo w jakiś sposób zachowuje się on wobec Ciebie niemiło, jest to niestety niedobry znak, bowiem oznacza, że osoba, którą darzysz przyjaźnią i zaufaniem, już wkrótce okropnie Cię potraktuje. Możesz się spodziewać z jej strony nie tylko zdrady, ale być może również oszustwa, a niewykluczone także, że zrobi z Ciebie pośmiewisko w Twoim otoczeniu.

oceń
Hasła :

Darmowa interpretacja snu

Nasz sennik jest stale aktualizowany i udoskonalany dzięki snom użytkowników. Nie zapomnij opisać jak najwięcej symboli i szczegółów które wystąpiły w Twoim śnie, aby interpretacja była jak najbardziej precyzyjna.

Dodaj swój sen

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


1 komentarz do “Radosław Sikorski”

  1. Śnił mi się dziś bardzo ciekawy sen, a mianowicie zaangażowana byłam w kampanię wyborczą Radosława Sikorskiego. Ów Sikorski był bardzo młody, bardzo przystojny (nie wiem czy tak dokładnie wyglądał Pan Sikorski kiedy miał te kilkanaście, dwadzieścia lat, ale wiem, że to był on i właściwie go bardzo przypominał fizycznie), dopiero zaczynał swą przygodę z polityką, a ja mu w czymś pomagałam – byliśmy w podobnym wieku i mieszkaliśmy albo w jakiegoś rodzaju akademiku, albo dużym domu gdzie było wielu lokatorów. Idąc dalej, P. Sikorski okropnie mnie lubił i bardzo mu się podobałam i korzystał z wielu okazji, żeby wspólnie nad czymś pracować. Pewnego razu nad czymś właśnie pracowaliśmy, przy czym ja – mimo całej mojej dla niego sympatii i zainteresowania – usilnie starałam się skupić na pracy, a on – usilnie próbował mnie pocałować, co mu się wreszcie udało. Ale nie chcąc psuć profesjonalnych relacji i wzbudzać wśród naszych współpracowników plotek powiedziałam, że nic z tego nie będzie. On się bardzo obraził i następnego dnia na zebraniu trochę mnie ignorował…A TERAZ NAJLEPSZE…żeby nie było, że to tylko sen o jakimś facecie, to na owym spotkaniu powiedziałam mu, że jako wróżka nie mogę się angażować w takie sprawy, ponieważ razem z moimi siostrami musimy przede wszystkim myśleć o świecie. Siostry subtelnie też to poruszały (wszystko działo się na tym zebraniu, pamiętam jak siedziałam w takim groteskowym fotelu z niesamowicie wysokim oparciem, jak z jakichś kreskówek). I takie to było spotkanie, taka kampania: Sikorski polityka i sprawy przyziemne, ja z siostrami sprawy „magiczne”, jedno drugie uzupełniało i tak to chcieliśmy naprawiać świat :))

Przewijanie do góry