logo
Sennik.biz
Największy sennik internetowy w Polsce
 
Znajdź swój sen A-Z
Strona główna » Interpretacje » O » Opętanie
Opętanie

Opętanie

Znaczenie podstawowe
02.5
210 
Opętanie

Opętanie oznaczać może, że za bardzo naginasz się do panujących norm i zasad, przez co utrudniasz sobie życie.

Sen o opętaniu może stanowić odzwierciedlenie bezradności, faktu, iż jesteś od kogoś uzależniony, posiadanej niskiej samooceny i zaburzonego obrazu samego siebie u osoby śniącej.

W tym kontekście podobne marzenie senne może również stanowić odzwierciedlenie próby ucieczki przed samym sobą i swymi problemami.

Kiedy we śnie widzisz kogoś opętanego, to znak, że nie akceptujesz odmienności innych osób i powinieneś być troszeczkę bardziej tolerancyjny.

Gdy we śnie jesteś opętany, to znak, że czujesz się bezradny.

Jeżeli w Twoim domu widzisz szaleńca, to znak, że ktoś z Twych bliskich może mieć problemy emocjonalne. Wyciągnij do niego pomocną dłoń.

Ryba
Wypadek
Gwałt
Utonąć, utopić
Opisz swój sen
Zaloguj się,
aby szybciej dodawać sny i mieć je wszystkie w jednym miejscu

Dodaj e-mail, aby otrzymywać odpowiedzi na temat Twojego snu (Twój e-mail nie będzie widoczny)
Dodane sny:
avatar
Arkanis
2019-09-15
Byłam w opuszczonym domu. Na początku sama, potem okazało się, że jest ze mną istota o bardzo długich chudych ramionach i takich samych palcach. Nie miała ust, a jej głowa nie pasowała do reszty ciała, była jakaś groteskowo kwadratowa, a oczy niewielkie i całe czarne.
Potem zmieniła się sceneria i byłam w innym pomieszczeniu, w jakieś ciemnej kuchni. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że ta istota stała za mną (byłam obserwatorem i jednocześnie uczestnikiem snu, wiedziałam, że to sen, ale doznałam paraliżu sennego). Ona wbijała swoje absurdalnie długie palce w moją czaszkę i powoli odkrajała fragmenty mojej skóry z głowy i kladła je na talerz. Raz używała do tego swoich palców, a raz jakichś maszyn, bo słyszałam przeraźliwie dźwięki, jakby wiertła dentystycznego. Nie czułam tego. Ta świadomość była przytłaczająca, stałam tylko i pozwalałam jej na wyżeranie mi mózgu. Oczy istoty się zmieniły - stały się ogromne i brązowe.
W pewnym momencie udało mi się odsunąć od istoty i zaczęłam zbierać otępiała zakrwawione naczynia ze stołu. Odstawiłam je do zlewu i wróciłam, a istota nieustannie gapiła się na mnie. Nie mam pojęcia jak jadła, bo nie miała ust, ale to robiła.
Coś zaczęłam mamrotać i nagle wzięłam telefon ze stołu ze świadomością, że musi mi ktoś pomóc, muszę zadzwonić na policję, po czym ruszyłam prędko, by wyjść z domu. Istota nawet nie drgnęła.
I wtedy właśnie coś błysnęło, zrobiło się ujęcie jakby upadła kamera i zaczęła nagrywać od dołu jakoś, a ja zobaczyłam jak istota pożera moją głowę od tyłu.

Po chwili za to pokazała się wieś, skręt na ten dziwny dom, dziecko jadące na rowerze i przez cały czas powtarzane słowo "Nara", które z jakiegoś powodu było nazwą tej istoty. Przypominało to początek jakiegoś horroru. I wtedy się obudziłam, sparaliżowana.
Nic z tego nie rozumiem.
odpowiedz
avatar
Łysa38
2019-09-13
Śnił mi sie moj byly w postaci demona ale białego w połowie był zaatakowany przez niego czyli miał długie powykrzywiane palce czarne oczy ale był dlamnie miły i tak jak pisałam wcześniej był jasnym a nie czarnym demonem,przytulał mnie,w tym śnie też się pojawiła jego teraźniejsza partnerka dodam że jest udowodnione to że w poprzednim życiu też byliśmy parą która się bardzo kochała
odpowiedz
avatar
IwaEwa
2019-09-02
Śniło mi sie ze ogladalam film, o typowej rodzince, która przyjeżdża do schorowanej, ale sprytnej babci, mieli swoje zajecia, ale na wstępie oglądania wszedl tata do domu. Robil cos w ogrodzie, skrarżył się na bóle pleców i szyji, zaglądłszy pod bluzke jego skora punktami wyglądała jak galareta a zza tej warstwy widac bylo kości. Wtedy wyskoczyl mi na chwilę przed oczami jeden z glownych bohaterów filmu. Omawialam z tatą jak domowymi sposobami to wyleczyć, bylam w łazience a odwracajac sie widzialam ta dziewczynke, ktora patrzyła na mnie ze srogim usmieszkiem, a po chwili pojawila mi sie przed oczami. Krzyknęłam a tata podszedl do mnie i zapytal co ise stalo, a ja odpowiedzialam, ze nic. Caly sen głównie opieral sie na rozmowie z nim, gdzie co chwile jakis bohater mnie nawiedzial i straszył, chłopczyk schludnie ubrany przebiegł jakis obszar w tepie szybkiego karalucha, starsza kobieta pojawiła mi sie przed oczami, a tata zauwazyl w tym snie, ze ich jest kilku na nasza dwójkę. Z desperacji zaczelam śpiewać cos religijnego, tata mnie wysmial, bo przecież nie wierze w boga, a ja powiedzialam ze mozemy sie sami ich pozbyc albo egzorcysta jakis. Stwierdzil ze egzorcysta a ja potrm zauwazylam i po czasie tez tata ze chłopczyk stoi i sie na nas patrzy zza szyby, rączkami skierowanymi w nasza strone. To ja juz wnerwiona wyskokamk bezocznych staruszek i biegajacych wokol mnie istot, ktorych nie ma wyzwalam go zeby spieprzal, a potem mialam wizje? Sen? Gdzie chodzilam po jakiejs kanalizacji? Jakis lochach? I sie obudzilam. Bylam wstrząśnięta to dzisiaj 5:26 września 2k19
odpowiedz
avatar
Ixa
2019-08-27
miałam sen że jestem w domu i chcę zamknąć drzwi ale one się otwierają, wtedy znów gdy je zamykam z siłą coś we mnie wstępuje i czuję że to duże zło, z tego powodu że wiem że na egzorcyzmy jak nie zna się modlitw mówi się zawsze ""Ojcze Nasz" zaczynam mówic modlitwe ale nie mogę dokończyć bo zaczyna mnie dusić próbowałam się wyrwać z takiego jakby 'uscisku' i znów zaczęłam mówić Ojcze Nasz, jak powiedziałam całe czułam że wszystko mnie opuściło, powiedziałam mamie i jak z nią byłam sytuacja znowu się powtórzyła, ona próbowała pomoc ale nie mogła, powtórzyło się to jeszcze 2 razy aż poszliśmy na pole i babcia zaczęła mówić cioci że naszego psa trzeba było uspac i już go z nami nie ma(było to jakiś tydzień temu) wtedy wujek powiedział że jak to jak fokus jest za nami i chodzi, obrocilam się ale to nie był fokus tylko ja znów czułam to zło, a mój pies miał wystające kości do góry i duże żeby, znów zaczęłam się modlić wtedy rodzina zaczęla znikac a ja zostałam sam na sam z demonem. Mówiłam różnorodne modlitwy ale ich nie było słychać,w końcu wyparował
odpowiedz
avatar
Paulina
2019-08-04
Śniło mi się że po blokach chodziła sekta, ale w rzeczywistości to były demony. Kobiety ubrane w bladoróżowe suknie z bufiastymi rękawami. Jak mnie mijały, mówiły "ja też cię kocham". Ja odpowiadałam "a ja cię nienawidzę". Próbowały wejść do naszego mieszkania, obserwowałam je przez wizjer, najpierw ruszały klamka a dopiero potem pukały. Ja wcześniej już zamknęłam drzwi i jeszcze im trzymałam klamkę. Wolałam że mają odejść bo wzywam policję. Bałam się że wyważą drzwi.
Druga scena: jestem przed blokiem, jedna z kobiet przemieniła się w dużego ciemnobrązowego psa, chciała żeby jej rzucać kamienie ale zamiast biec za nimi, chwytała mnie zębami za rękę. Przemieniła się i jakoś weszła pod kawały betonu i tam na chwilę utknęła a ja w tym czasie uciekłam do klatki schodowej i do mieszkania. Chciałam biec ale nie mogłam, szłam bardzo wolno i strasznie się bałam że mnie dogoni.
odpowiedz
avatar
Przestraszona
2018-12-18
Śniło mi się, że byłam u siebie w mieszkaniu nie mieszkamy tutaj długo, w Lutym będzie rok dopiero więc nie caly rok mieszkamy tutaj, ja nic nie wiem o historii tego mieszkania jakoś nie interesowałam sie tym szczerze. W śnie, jestem w mieszkaniu i czuje ze zaczyna się coś złego ze mną dziać, nie mogę nic mówić, ani niz z fizycznych rzeczy, z trudem nawet poruszam się po mieszkaniu i czuje ze to wina jakiegoś ducha bo często mi sie śni właśnie że walczę z nimi. W śnie doczołgałam sie do drzwi wyjściowych a na podwórku była moja mama i na korytarzu leżąc i próbując sie wydostać z tego domu, zaczynam krzyczeć do niej, ale nie swoim glosem właśnie żeby mi pomogła wyjść stąd, że coś próbuje mnie opetac, a ona kompletnie przestraszona zaczyna się odsuwac na koniec podwórka, ja męcząc się dalam rade wydostać się o własnych siłach z tego mieszkania i odrazu wychodząc z tego domu, jestem znowu sobą i podbiegam do mamy mówię jej o tym ze coś jest nie tak z tym domem, ona mówi że może przez faceta który umarł w mieszkaniu na górze. Stojąc na końcu podwórka widzę jak z tego domu wychodzi duch, o dziwo był to duch dziewczyny. I do tego wyglądającej jak moja znajoma, no ale to tylko przypadek tak podświadomie mój sen wybrał akurat jej postać, ale ona tak jakby stała chciała mnie zaatakowac ale się bała kompletnie i zaczęła we mnie rzucać dziwnymi rzeczami, kamieniami, patykami i deskami pełnymi dwoździ, pamiętam że kilka z nich mnie trafiło no ale bolu nie czułam, w pewnym momencie to coś miało w rękach wielki nóż i podejrzewając ze zaraz próbuje we mnie nim rzucić, zdecydowalam sie zaatakować to coś.
Złapałam ten nóż, ale poczatkowo to coś mnie nim przecielo i silowalam sie z nim tak że to coś, siła zmusilam do położenia sie i nie myśląc, probowalam wbić nóż w serce, jak to zrobiłam to usłyszałam słowa mamy która caly czas w śnie była tam ze mną, "uważaj Żebyś nie wbiła tego noza w ta zmore, bo skoro Ciebie opetala to wszystko co jej zrobisz pojawi się u Ciebie na ciele" i ja odpowiedziałem jej tylko że w takim razie może dzwonić już na pogotowie bo wbilam ten nóż w serce tej zmory, to coś wstało i tak walczylam dalej z nią, aż w końcu znów ta postać leżała a ja zdecydowałam się ja dusic i zaczelam mówić modlitwę, temu czemuś zaczęło lecieć bardzo dużo śliny z buzi i obudzilam się o 03:05
odpowiedz
avatar
Edyta
2019-01-08
Jeśli często masz podobne sny i budzisz się w nocy właśnie w godzinach między 3-4, znaczy to (na podstawie moich doświadczeń ) , ze coś złego chce na Ciebie wpłynąć. Bądź świadoma swojej siły , bo to Ty żyjesz wiec masz większą moc niż to co chce Cię zmienić. Łatwo się nie podda ale musisz myśleć pozytywnie, kiedy już poczujesz jej wpływ na jawie , zamknij oczy i przypomnij sobie miłe i pozytywne przeżycia jakie doświadczyłaś w życiu i postaraj się z tej nabranej pozytywnej energii stworzyć coś na wzór białej kuli którą możesz powiększyć nawet to wielkości pokoju. Wtedy duch (lub cokolwiek innego to jest) da Ci spokój . Sama tak czasem robię . Zło zawsze będzie się starać opanować ludzi, ono nigdy się nie podda. I Ty również się nie poddawaj :) Pozdrawiam
odpowiedz
avatar
Opętana?
2018-09-10
Śniło mi się, że prześladowały mnie dwa duchy dzieci (10 lat). Jechałam samochodem, wjeżdzałam na swoją osiedlową drogę i duchy stanęły na niej. Na tej drodze było bardzo ciemno (odwrotnie niż w rzeczywistości) i bałam się ich. Potem weszłam do siebie do mieszkania i poszłam spać. Podczas snu męczyły mnie zmory, duchy (tak śniło mi się, że śnie), czułam jakbym była przez te duchy opętana, jkaby próbowały we mnie wejść. Budziłam się po każdym ataku spocona, umęczona. Spojrzałam na boski obrazek Maryji ubranej na złoto, miała czarną skórę i złote oczy, czarne tło. Maryja na nim się troche ruszała, krzywiła się strasznie. Obudziłam się z tego snu w śnie i otaczała mnie inna rzeczywistość. Jakaś sekta przejęła kontrolę nad Państwem (coś na wzór serialu pamiętnika podręcznej). Faceci byli tylko od pracy, kobiety siedziały w domu i się nim opiekowały. Nikt nie był zadowolony z tej kolei rzeczy. Nie wiem czy to byłam ja czy jakby moja rola się zmieniła i weszłam w skórę tego faceta. Facet zaczął się buntować za karę został wrzucony do izolatki - jakieś pomieszczenie po świniach. Czuć było odór kału. Facet się wypróżniał na posadzkę. Był cały brudny. Był głodny. To była kara za to, że chciał się sprzeciwić ustrojowi.


Praliże przysenne czy tam zmory miałam często w życiu. Często mi się śnią opętania, duchy - goni mnie szatan/straszny duch, a ja uciekam.

Raz miałam okropny sen, gdy właśnie śniły mi się te zmory. Po raz kolejny duchy, które mnie męczyły chciały dostać się do mojego umysłu i plątały mi figle. Obudziłam się z snu w śnie i ten szatan, duch gonił mnie po mieszkaniu. Chowałam się pod biurko, szafe ale jkaby był w moim umyśle przez co widziałam inne rzeczy niz w rzeczywistości. Pamiętam, że np. światło w moich oczach było jak stroboskop. Upłakana pobiegałam do sypialni rodziców. Na początku widziałam ich w łóżku, gdy nagle sypialnia zmieniła się w jakąć orgie. Pełno nagich ludzi, jeden na drugim. Przebłyskiwała mi ta orgia z rzeczywistoscią czyli to jak rodzice śpią. Usiadłam na ich łóżku i płakałam. Błagałam ich aby mi pomogli. Tata zaniósł mnie do pokoju, gdzie nagle na półce pojawił się obraz Maryjny. Tata trzymał mnie podniesioną (mam 24 lata), a z łzami w oczach krzyczałam "Maryjo oddaje Tobie całe życie etc. ale mnie uwolnij od tych złych mocy"

Wtedy się obudziłam...

Nie jestem religijną osobą, a raczej nie wierze w takie rzeczy. W kościele pojawiam się od święta.
Nie oglądam horrorów, te sny pojawiają się nie wiem czemu...

Kolejny sen:
Jestem w liceum, robie jakąś pracę grupową z znajomymi. Czuje nagle niepokój, wiem, że za drzwiami coś jest i to ma dużą moc. To coś dostało się do sali. Uciekam duch mnie goni, też zmienia mi obrazy w głowie. Nie pamiętam dokładnie tego snu ale wiem, że postać była bardzo szatańska.
odpowiedz
avatar
Pan Mtz
2018-08-10
Wczoraj śnił mi się człowiek kilku metrowy szczupły z bladosiną twarzą z białymi włosami i zębami z krwi stojący tuż przy moim oknie niezależnie od tego jak próbowałem się schować zawsze mnie widział i ja od samego początku gdy go zobaczyłem wiedziałem że to demon do tej pory jak zamykam oczy widzę jego twarz po chwili podeszła do niego kobieta w sukni ślubnej też z dużymi dosyc zębami i gdy zauważyłem że podchodzi do niego starałem się schować lecz nawet jak był on odwrócony bokiem do okna to i tak przez szparę jednym okiem zauważyłem jego straszne oko które nadal na mnie patrzylo widzę ten sen do dziś wczoraj zaś miałem dziwny dzień gdyż cały poprostu czułem kogoś obecnosc.Dzis natomiast śniło mi się że urządzalismy imprezę gdzieś na świeżym powietrzu była tam moja rodzina moi kumple z Polski oraz była i jej rodzina plus jacyś ludzie i gdy przebywałem w pokoju mojej bylej dosłownie w ciągu ułamku sekundy ona znikła mi z oczu więc poszedłem gdzieś gdzie jest ciemno nie wiem jak to wytłumaczyć ale to było miejsce takie poprostu 4 ściany bloków były połączone ze sobą ja byłem na samym dole przez tunel się wchodziło w ten obręb lecz na samej górze nie było prześwitu na niebo było coś jak dach ale strasznie czarny i przeszedłem tamtędy po prawej stronie był tunel którym wszedłem zaś po lewej wejście do jaskini lub do kanałów i wychodząc z tamtad podszedł ojciec mojej byłej i ja zawołał odrazu poczułem strach ponieważ byłem pewny że nikogo tam nie było prócz mnie i ona podszedłszy w białej koszuli i była strasznie sina na twarzy po czym jej oczy całe zrobiły się białe i zaczęła krzyczeć w innych językach za nią był mój kolega z Polski który też był opętany wiedziałem to nie wiem dlaczego lecz on był czarny jak węgiel i miał szpary w ciele a w nich był jakby ogień i ostatnia osobą która tam była nie znam tego człowieka lecz z moja była zaczęli strasznie mocno go uderzać aż kawałki węgla leciały mu z twarzy ten osobnik co był z nimi mogge go opisać tak jak postać z filmów grozy strasznie chudy łysa głową duże oczy czarny cały jak węgiel długie palce poprostu straszny i po chwili zaczęła się walka zaczęli mordowac wszystkich obecnych tam ludzi zostało tylko 6 osób i podjęłem walkę z jednym z nich ale on był ogromny strasznie wyglądał jak pluszak lecz twarz miał straszna i nie miał jednej ręki obudził mnie budzik za co jestem wdzięczny mam prośbę jeśli ktoś to odczyta powie mi może ktoś co to może oznaczać nie wierzę w takie rzeczy jak senniki ale nadal widzę twarz tego demona z pierwszego snu i ciągle te uczucie zagrożenia możliwe że powinienem się leczyć ale mam dopiero 20 lat więc nie sądzę bym był psycholem nigdy nie miałem z tym problemów proszę o odpowiedź
odpowiedz
avatar
Madara
2018-03-14
Śniło mi się, że jestem w jakimś mieszkaniu z moją narzeczoną. Mieszkaliśmy tam od dłuższego czasu. W pewnym momencie zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Co jakis czas stukanie do drzwi i pusto. Pewnego razu podszedłem do drzwi kiedy ktoś w nie uderzał. Otworzyłem i przede mną stał jakiś dziwny mezyzna. W tym momencie sen się urywa (zawsze tak mam że śni mi się coś a późnej się zmienia na inną scenę lub czas). Kolejna scena. Nadal jestem w tym mieszkaniu. Nadal z narzeczoną. Tyle że teraz atakują nas demony... Kiedy opętanie jest bardzo silne zaczynam się modlić. Mimo że narzeczona nie jest do końca wierząca robi to samo. Po chwili demony przestają ja nekac. Mnie jednak nekaja mimo że odmawiam kolejne części różańca. W pewnym momencie przenoszę szafkę (nadal modląc się na głos) do innego pokoju. Gdy do niego wchodzę coraz trudniej mi się wyslowic. Kiedy jednak staram się mówić to wyraźnie i głośno czuje jak moja koszulka mocno napręża się z tyłu. W tym czasie doszło do kolejnej modlitwy. "chwała ojcu i synowi i duchowi Świętemu" powtórzyłem 4 raz. Tak 4 razy aż puścił. Tu mój sen się kończy.

Z racji tego że dość często staram się interpretować moje sny to odrazu zacząłem szukać informacji. Pierwsze na co zwróciłem uwagę to godzina. Tak 3:00 jest godzina duchów i nawet jeśli obudziłem się o 3:58 to dla mnie to ma znaczenie.
Kilka szczegółów snu:
Kiedy się modliłem miałem różaniec w ręku. Drugi wiszący na ścianie kiedy do niego podszedłem podniósł się.
"Judasz", lub inaczej po prostu wizjer. Pokazywał mi co jakiś czas kto chce wejść. Chodzi tu głównie o postać mezczyzny które pojawił się jeszcze raz na chwilę wchodząc do domu. Wtedy mnie dusi ale nagle znikną.
Narzeczona: kiedy udało jej się uciec od tego problemu siedziała na balkonie i czekała na mnie.
Male "coś" na klatce był czasami mały demon który usilnie chciał wejść do mieszkania. Dlatego zawsze zamykam szybko drzwi. Czasami widziałem to jego perspektywa.

Sen opisuje odrazu po przebudzeniu dlatego jest taki dokładny.
Żeby nie było jak sny o zakonnicy z obecność2
odpowiedz
avatar
Adrian
2018-03-14
Śniło mi się, że jestem w jakimś mieszkaniu z moją narzeczoną. Mieszkaliśmy tam od dłuższego czasu. W pewnym momencie zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Co jakis czas stukanie do drzwi i pusto. Pewnego razu podszedłem do drzwi kiedy ktoś w nie uderzał. Otworzyłem i przede mną stał jakiś dziwny mezyzna. W tym momencie sen się urywa (zawsze tak mam że śni mi się coś a późnej się zmienia na inną scenę lub czas). Kolejna scena. Nadal jestem w tym mieszkaniu. Nadal z narzeczoną. Tyle że teraz atakują nas demony... Kiedy opętanie jest bardzo silne zaczynam się modlić. Mimo że narzeczona nie jest do końca wierząca robi to samo. Po chwili demony przestają ja nekac. Mnie jednak nekaja mimo że odmawiam kolejne części różańca. W pewnym momencie przenoszę szafkę (nadal modląc się na głos) do innego pokoju. Gdy do niego wchodzę coraz trudniej mi się wyslowic. Kiedy jednak staram się mówić to wyraźnie i głośno czuje jak moja koszulka mocno napręża się z tyłu. W tym czasie doszło do kolejnej modlitwy. "chwała ojcu i synowi i duchowi Świętemu" powtórzyłem 4 raz. Tak 4 razy aż puścił. Tu mój sen się kończy.

Z racji tego że dość często staram się interpretować moje sny to odrazu zacząłem szukać informacji. Pierwsze na co zwróciłem uwagę to godzina. Tak 3:00 jest godzina duchów i nawet jeśli obudziłem się o 3:58 to dla mnie to ma znaczenie.
Kilka szczegółów snu:
Kiedy się modliłem miałem różaniec w ręku. Drugi wiszący na ścianie kiedy do niego podszedłem podniósł się.
"Judasz", lub inaczej po prostu wizjer. Pokazywał mi co jakiś czas kto chce wejść. Chodzi tu głównie o postać mezczyzny które pojawił się jeszcze raz na chwilę wchodząc do domu. Wtedy mnie dusi ale nagle znikną.
Narzeczona: kiedy udało jej się uciec od tego problemu siedziała na balkonie i czekała na mnie.
Male "coś" na klatce był czasami mały demon który usilnie chciał wejść do mieszkania. Dlatego zawsze zamykam szybko drzwi. Czasami widziałem to jego perspektywa.

Sen opisuje odrazu po przebudzeniu dlatego jest taki dokładny
odpowiedz
Podziel się ze znajomymi:
Wyszukaj sen
Przyśniło Ci się coś? Znajdź interpretację Twojego snu.
Twoja księga snów
Wszystkie Twoje sny w jednym miejscu. Załóż konto i dodawaj znaczenia snów do ulubionych tworząc swoją księgę snów.
Naczęściej wyszukiwane
Najnowsze komentarze
Gałęzie18.09.2019
Jadę samochodem osobowym, córka drugim za mną . Co chwilę się zatrzymujemy i zrywamy świerkowe...
czytaj więcej »
Niemowlę17.09.2019
Dziś miałam dość przykry dla mnie sen. Miałam dziecko. Nie śniło mi się, że je rodziłam...
czytaj więcej »
Trup, nieboszczyk15.09.2019
Śnił mi sie bardzo chory sen. Otóż widziałem mojego pradziadka(ktory Oczywiscie nie żyje...
czytaj więcej »
Dziecko13.09.2019
Jestem po rozwodzie. Śniły mi się dwie piękne sukienki ślubne. Były moje. Wyglądały przepięknie...
czytaj więcej »
Pająk, pająki12.09.2019
Snilo mi sie, ze bylam w pomieszczeniu z mama i jeszcze swiadoma bylam obecnosci innych...
czytaj więcej »
Newsletter
Cotygodniowe interpretacje symboli sennych, które pomogą Ci lepiej zrozumieć Twoje sny.
Polecamy
 
Znajdź swój sen