logo
Sennik.biz
Największy sennik internetowy w Polsce
 
Znajdź swój sen A-Z
Strona główna » Interpretacje » S » Sen o własnej śmierci
Sen o własnej śmierci

Sen o własnej śmierci

Znaczenie podstawowe
02.6
610 
Sen o własnej śmierci


Sny o śmierci nigdy nie należą do przyjemnych i z reguły mocno zapisują się w naszej pamięci, wracając do nas jeszcze przez długie dni, a nawet tygodnie. Zwłaszcza, jeżeli osobami, które straciły życie, jesteśmy my sami...

Wersji snu o własnej śmierci jest wiele. Jej przyczynami mogą być np. choroba, wypadek, przestępstwo, a nawet samobójstwo. Czasami czujemy, jak uchodzi z nas życie, czasami jesteśmy obserwatorami rozgrywających się we śnie wydarzeń - widzimy, jak doszło do śmierci, jaka była reakcja otoczenia...

Jak interpretować sen o własnej śmierci?


Snom o śmierci przypisuje się raczej pozytywne znaczenie - bardzo często umieranie w sposób symboliczny oznacza uwalnianie się od złych wspomnień, emocji czy uczuć, które do tej pory blokowały nas i utrudniały swobodne funkcjonowanie w codziennym życiu. Uznaje się, że jest ono także metaforą znaczących zmian życiowych - coś się w życiu kończy, coś zaczyna, nie zawsze łatwo jest przystosować się do nowych sytuacji i niejednokrotnie wymaga to czasu.

Sny o śmierci często wiążą się także z pragnieniem osoby śniącej, aby uniknąć odpowiedzialności za trudną sytuację w prawdziwym życiu - stąd w marzeniu sennym ucieka ona w śmierć jako ostateczną formę uporania się z problemem (jest tak zwłaszcza w przypadku śmierci samobójczej). Nie oznacza to jednak podświadomego pragnienia odebrania sobie życia, ale raczej życzenie, żeby dany problem zniknął natychmiast.

Umieranie może być także symbolem jakiejś radykalnej decyzji, którą zdarzyło nam się podjąć, i co do której mieliśmy spore wątpliwości, ale teraz uznajemy ją za słuszną.

Jeżeli we śnie padamy ofiarą zabójstwa, warto przyjrzeć się oprawcy - czy jest to ktoś znajomy, czy nieznajomy, jak wygląda, jakie ma cechy, czy coś do nas mówi? Czy przejawia jakieś zachowania charakterystyczne dla kogoś z naszego otoczenia? Ustalenie źródła naszego lęku ułatwi nam odzyskanie wewnętrznej równowagi.

Jak sen o własnej śmierci zinterpretowałby Freud?


Według Freuda ludzie nie pamiętają snów o własnej śmierci, gdyż jest to zbyt traumatyczne dla nich doświadczenie. Umysł ilustruje natomiast ten motyw za pomocą wielu symboli, o wiele łagodniejszych i mniej dosadnych, do których badacz zaliczał m.in. spóźnienie się na pociąg.

Jak sen o własnej śmierci zinterpretowałby Jung?


Dla Junga sny o własnej śmierci są sygnałem mówiącym osobie śniącej o konieczności rozwoju wewnętrznego - czas iść do przodu, pozostawić w tyle złe nawyki czy zachowania, nauczyć się panować nad emocjami itp. Nawet sny o samobójstwie mają pozytywny wydźwięk - oto bowiem jesteśmy gotowi na to, aby zupełnie zmienić swoje życie, odnaleźć nowe "ja" - warto więc na chwilę zatrzymać się i zastanowić nad tym, które cechy chcielibyśmy udoskonalać, jakie relacje ulepszać, o co szczególnie się troszczyć...
Kwiaty
Pociąg
Mężczyzna
Podróż
Opisz swój sen
Zaloguj się,
aby szybciej dodawać sny i mieć je wszystkie w jednym miejscu

Dodaj e-mail, aby otrzymywać odpowiedzi na temat Twojego snu (Twój e-mail nie będzie widoczny)
Dodane sny:
avatar
_kinga_123
2020-01-11
Na początku zaznaczę, że nie pamiętam snu dokładnie, jedynie same jakeś urywki. Nawet jeśli się przed chwilą obudziłam nie został mi w pamięci, dobra ale do rzeczy: To było tak był chyba wieczór miałam uczucie, że zaraz umrę no i tak się stało, po pewnym czasie mój brat bliźniak też. Nagle przeniosło mnie do Jezusa i Maryji wraz z moim bratem. Miałam tam wybrać jedno z trzech pudełek w których były następujące rzeczy: Kamień, dobre życie, średnie życie. Miałam dokonać wybory jako pierwsza i to zrobiłam, wybrałam „dobre życie”, natomiast mój brat „średnie życie”, po chwili mojemu bratu spadł karton na głowę i się zdenerwował. Przeniosło nas do domu gdzie mieszkaliśmy, żyliśmy normalnie ale jako duchy mogliśmy się przemieszczać, teleportować się i dosłowanie wszystko. Później moja rola i brata doszła do końca my staliśmy się normalnymi ludzmi a nasza mama umarła i przejęła po nas wszystko i była taka jak my wcześniej. Rozmawiała z nami itp, czasami sie balismy odgłosów jakie wydobywała będąc w drugim pokoju no bo to był wsm duch wiec nom, to się baliśmy i koniec snu, bo się obudziłam
Chce przypomnieć, że ten sen nie był cały dużo rzeczy nie pamiętam i ich po prostu nie napisałam
odpowiedz
avatar
Maja
2020-01-06
Śniło mi się że byłam chora na jakąś poważną chorobę i ktoś mi powiedział, pewnie lekarz ale nie jestem pewna, że tego dnia o tej godzinie umrę. Kiedy nadeszła ta godzina leżałam w łóżku A obok mnie siedziała moja mama. Zaczęłam się trząść, wymiotować i obie wiedzialysmy że umieram. Zaczęłam mówić że ją bardzo kocham i byłam pogodzona z tym że to już koniec ale czułam bardzo dziwne uczucie, jakby strach połączony z pustką. Wtedy się obudziłam. Ciągle jak myślę o tym śnie czuje to uczucie ale już nie w takiej skali.
odpowiedz
avatar
Inna
2019-12-19
Brat zginąl w wypadku 3 lata temu . Nie da sie z tym pogodzic mial 20 lat zaczynal zycie.....
Sen .... jestem w jakims budynku nie wiem szpital? ktos puka do drzwi otwieram widze jakiees dziewczyny ktore szukaja mojego brata . Ja mowie ok zaprowadze was otwieram.dRwi obok majac swiadomosc ze brat nie zyje w sali jest jego pomnik a po drugiej stronie lozko szpitalne na ktorym lezy jego ciało .rzucaja sie na niego. Widze ze on leży jakos inaczej zaczynano nim gadac ogladac go nagle on otwiera oczy i budzi sie ogromnie zdziwiony ja nie wiedzialam co sie dzieje bylam w szoku spojrzal na mnie sen sie skonczyl
odpowiedz
avatar
Paweł
2019-12-18
Ja wysnilem sobie wielokrotne umieranie. Bylo to o tyle dziwne, ze czesc wygladala jak scena dantejska niemal ze. Wiec... Pojawilem sie nagle w czarze odchlani i mozu krwi... dryfujac w nim i raz poraz odpychajac sie od okropnie wygladajacych stracencow. Czujac jak moje serce nie bije a jednak starajac sie uciec od glownego zrodla zla w tym miejscu ( czy to byla proba ucieczki z piekla, by wrocic do zycia - niestety nie pamietam) Po blizej nieokreslonej chwili zmagan spotkalem jakas postac ( cos na wzor duchowego przewodnika ) i tutaj zaczela sie dopiero seria zdazen. Po rozmowie z nim odzyskalem bicie serca. WOW bylem przeszczesliwy. Nie trwalo to jednak zbyl dlugo. Po chwili znow czulem jak zerce przestalo bic a w oddali pojawia sie obraz poprzedniego miejsca, przypominajac sobie porady przewodnika ( dokladnie nie pamietam ) na chwile odzyskalem puls. W tym momencie pojawilo sie kilkoro ludzi troche znajomych i mozliwe, ze ktos z rodziny ( nie jestem w stanie sobie przypomniec ) no w kazdym razie zaczyna sie zabawa poruszamy sie czyms na wzor autobusu, nagle cos idzie nie tak i mkniemy ku ogromnej kolizji, tak jakby smierc koniecznie chciala mnie odzyskac stosujac wszelkie srodki. Udalo mi sie jakos wymanewrowac pojazdem i ocalic ludzi w srodku, ale drobna kolizja i znow Odcinka serca. W tym momencie jakby udalo mi sie zrobic krotki reset. I znow bylem w tym samym pojezdzie i znow jakas przeszkoda na sile, tym razem nie jedna... Znow sie udalo UFF ale na tym nie koniec. Kiedy bylem juz bezpieczny ( tak myslalem ) pojawil sie jakby kolejny zawal serca. Tym razem nie bylo juz przewodnika ani czary dantejskiej. Zwykly polmrok i glosy tych znajomych twarzy... ( walcz... Dasz rade ) Kolejne odzyskanie pulsu i poniekad fizycznego jestestwa. Jak sie domyslacie nie trwalo to dlugo bo po chwili znow cos jakby na sile zwolnilo mi bicie serca. Reszta snu to juz typowa scenka o tym jak ktorys ze znajomych badajac mnie ( co sugeruje na jego spora wiedze medyczna ) mowi ze w szpitalu walna mi jakis rozrusznik i kiedy to cos spowolni lub zatrzyma mi serce to ten maly gadzet bujnie mi je na nowo... Na tym sie konczy wszystko. CD... Nie spodziewam sie i oby sie nie przysnilo.
odpowiedz
avatar
Nikola
2019-12-16
Miałam dwa dni pod rząd sny o tym jak umieram, długo nie mogłam się po tym pozbierać a tej drugiej nocy miałam dwa koszmary na raz. Za pierwszym razem śniło mi się, że brat mojego kolegi chciał razem ze swoimi kolegami mnie zgwałcić i zabić jednak ja ciągle im uciekałam. Najdziwniejsze jest to, że znam tego chłopaka mówiłam ciągle, że to on i obudziłam się z tą świadomością jednak w moim śnie wyglądał on zupełnie inaczej, jedyne co się zgadzało to kolor włosów, bardzo jasny blond. Wracając do snu to gdy tak biegłam nikt nie chciał mi pomóc a wszyscy wiedzieli, że uciekam przed kimś do tego wołałam pomocy. Spotykałam na drodze swoich sąsiadów, kolegów ze szkoły, z pracy jednak kompletnie nikt nie zwracał na mnie uwagi. Dobiegłam do dworca i zobaczyłam, że było tam dużo ludzi czekających na pociągi w tym moja babcia. Ukryłam się wśród nich i błagałam babcie, żeby zabrała mnie ze sobą do Opola bo tam będę bezpieczna jednak babcia nie godziła się. Prosiłam ludzi, żeby pożyczyli mi pieniądze na pociąg chociaż do Wrocławia jednak nikt nie chciał, jedynie babcia kupiła mi w kiosku papierosy i właśnie tam pod kioskiem dostrzegli mnie ludzie, którzy za mną biegli. Uciekałam polami, ulicami, łąkami. Biegłam już bardzo długo jednak nie męczyłam się w ogóle i tak myślałam sobie nad tym, że poprawiłam kondycję, że może teraz wezmę udział w jakiś zawodach. Na takiej polnej łące była jakaś duża fabryka i wyjeżdżało stamtąd auto. Pomyślałam, że Policja złapała już osoby, które chciały mnie skrzywdzić więc zapytałam pana z samochodu czy mnie podwiezie, zgodził się. Kiedy zaproponował mi, że mogę przeczekać ten koszmar u niego bo tam będę bezpieczna od razu się zgodziłam. Pojechaliśmy do niego jednak gdy weszliśmy na górę okazało się, że ci ludzie czekali już na nas w tym domu. Śmiali się głośno mi w twarz wszyscy. Płakałam, rozglądałam się, nagle nie było tych drzwi, czyli nie miałam jak uciekać. Był to duży biały pokój, w którym stało jedno krzesło na, którym ja siedziałam i biurko w drugiej części mieszkania. W pewnym momencie wstałam i podbiegłam do otwartego okna, zaczęli krzyczeć co robię i słyszałam, że ktoś do mnie podbiega mówiąc na mnie bardzo brzydko i że i tak tego nie zrobię, skoczyłam. Czułam się taka wolna spadając, to uczucie było cudowne, przyniosło mi dużą ulgę. Zetknięcie z betonem na dole jednak nie było takie przyjemne. Widziałam swój lot w dziwny sposób z boku i tak jakby swoje ciało, szkielet w formacie 3d widząc swoje wszystkie kości w środku. Kiedy upadłam poczułam duży ból w głowię i karku i tak jakby drętwienie potylicy i mokrość krwi. Pomyślałam sobie w tamtej chwili, że umieram i myślałam, że będzie to bardziej boleć, że mózg pracuje trzy minuty dłużej od serca. Obudziłam się cała spocona i mocno bolał mnie kark ale tylko przez chwilę. Drugiej nocy miałam dwa koszmary, pierwszego nie pamiętam tak dokładnie. Pierwszy był o tym, że siedziałam z moim rodzeństwem na łóżku i graliśmy w jakąś grę, nagle zgasło światło i coś zaczęło pełzać po podłodze, zeszłam z łóżka, żeby zobaczyć co to i zobaczyłam moją mamę na podłodze, która chodziła na kolanach. Zapytałam jej co się stało ona jednak rzuciła się na mnie, gryzła mnie, dusiła. Chciała skrzywdzić też moje rodzeństwo jednak nie chciałam jej na to pozwolić i ciągle robiłam tak, żeby to na mnie skupiała całą swoją uwagę. Biła mnie bardzo mocno, złapałam w pewnym momencie ją za brzuch, moja mama jest w ciąży i w śnie też miała brzuszek jednak gdy go złapałam on był pusty i zaczął rozciągać się jakby był z plasteliny. W tamtym momencie bardzo się wystraszyłam, zapaliłam lampkę i zobaczyłam swoją mamę, trochę się uspokoiła. Zaczęłam jej mówić, że ją kocham, przytuliłam ją, ona się rozpłakała i przytuliła mnie również. Nagle się obudziłam, okropny sen. Gdy udało mi się usnąć znów miałam koszmar. Tym razem jednak szłam szczęśliwa z mamą i ciocią ze sklepu z świątecznych zakupów, mówiliśmy o lepieniu pierogów i tak dalej nagle na niebie ciągle latały spadające gwiazdy. Było ich tak dużo, na początku widziałam je tylko ja, później moja ciocia też a mama po bardzo długim czasie. Ani razu nie pomyślałam życzenia bo za każdym razem chciałam pokazać mamie ten ładny widok. Nagle zdałam sobie sprawę, że to nie są spadające gwiazdy po moim stwierdzeniu syreny karetek, policji i straży zaczęły głośno wyć a powietrze zrobiło się zadymione. Weszłam w jakieś krzaki, żeby zobaczyć co się dzieję i nagle znalazłam się w zupełnie innym miejscu, na wiosce u mnie w Mieście tam gdzie mieszkałam za dziecka i zobaczyłam jak wybucha słup energetyczny. Poszły iskry, był duży huk po czym na ulicy zrobiło się zupełnie ciemno. Mnie odrzuciło aż pod samochód. Kiedy światła znów zaczęły się palić usłyszałam mamę i ciocię jak mówią, co się stało funkcjonariuszą i bardzo płaczą. Jednak ja zostałam porażona prądem w nogę, przechodziły mi prądy przez cały kręgosłup, nie mogłam się ruszyć ani wyjść spod samochodu, nikt nie wiedział gdzie jestem bardzo piszczało mi w uszach i huczało w głowie, coraz mniej mogłam oddychać. Zaczęły zamykać mi się oczy, nie mogłam ich otworzyć, zaczęłam myśleć o tym, że tym razem naprawdę umarłam jednak nie chciałam się poddawać a moje oczy były naprawdę ciężkie, próbowałam je otworzyć a kiedy mi się udało obudziłam się. Tak zakończył się ten sen, nie wiem co mam myśleć. Proszę o pomoc jak go zinterpretować.
odpowiedz
avatar
Magda
2019-12-16
Miałam przed chwila sen i nie moge spać. Sen w ktorym umieralam i najgorsze jest to uczucie. Nie czujesz nic. Bylam w szpitalu i gdy umieralam widzialam tylko jakas osobe wiem ze plec zenska ale dalej nie wiem.. Widzialan ciągle te jak puls serca chodzi i ciagle sie obnizal, ta osoba nic nie mogła zrobic i cos mówiła ale nie wiem co może "czas juz na ciebie"? Nie wien.. I czulam to jakbym naprawdę umierala. Nie czulam nic tylko strach
odpowiedz
avatar
Marta
2019-12-06
Śniło mi się, że umieram powoli. Była to smierć bezbolesna ale długa. Widziałam swoją twarz w połowie szarą. W pewnym momencie ktoś do mnie przyszedł (jakiś mężczyzna ale nie jestem w stanie sprecyzować kto to był dokładnie) i powiedział, że już czas na mnie. W tym momencie szybko zadzwoniłam do mojej mamy i powiedziałam mamo już czas na mnie, muszę odejść. Nie rozumiała, o co mi chodzi. To było straszne bo swoje umieranie widziałam tylko ja i ten mężczyzna.
odpowiedz
avatar
Karo
2019-12-01
Śniło mi się że miał nastąpić koniec świata ktoś z rodziny wtedy powiedział że miłość jest najważniejsza co może nawiązywać do stanu umysłu lecz niedługo po tym umarłam nie wiem w jaki sposób. Znalazłam się w krystalicznej wodzie której powierzchnia była geometrycznie ponaciągana ku górze. Topiłam się ale zamiast bólu fizycznego odczuwałam ból psychiczny czekałam aż to się skończy. Ponad powierzchnią wody było jakby coś co można nazwać nicością nie da się temu przypisać koloru ani niczego innego to poprostu była nicość którą widziałam. Wiem że bardzo dziwnie to brzmi ale tak właśnie to odczułam. Po tym się obudziłam i nie mam pojecia co było dalej.
odpowiedz
avatar
Zen
2019-11-29
Ostatnio obudziłem się pod wpływem wołania mnie po imieniu przez kogoś. Obejrzałem się w około. Nie było nikogo w domu i na zewnatrz. Czy był to sen? Ciekaw jestem interpretacji. Pozdrawiam
odpowiedz
avatar
sebek
2019-11-10
Miałem kilka snów ze własną śmiercią i ten artykuł ma rację, zamiast odczuwać lenk po takim snu, to twój umysł zostanie nagle opróżniony.
odpowiedz
Podziel się ze znajomymi:
Wyszukaj sen
Przyśniło Ci się coś? Znajdź interpretację Twojego snu.
Twoja księga snów
Wszystkie Twoje sny w jednym miejscu. Załóż konto i dodawaj znaczenia snów do ulubionych tworząc swoją księgę snów.
Najnowsze komentarze
Ząb, zęby13.01.2020
Witam, śniły mi się zdrowe zęby, ktore na dolnej szczece zaczęły się się ruszać i wypadać,...
czytaj więcej »
Telewizor12.01.2020
Śnił mi sie dość dziwny sen ale jestem już do nich przyzwyczajony bo tylko takie mam. Śnił...
czytaj więcej »
Podpalenie/Podpalacz10.01.2020
Przysnęłam wczoraj na kanapie. W śnie byłam na tej samej kanapie w ręku trzymałam jakie...
czytaj więcej »
Zwierzęta10.01.2020
Śniło mi się że dałam jedzenie mojemu kotu. W pewnej chwili pojawiła się, moja już zdechła...
czytaj więcej »
Sen o końcu świata07.01.2020
Ostatnio śniło mi się coś dziwnego, w śnie podszedłem do balkonu i spojrzałem przez okno...
czytaj więcej »
Newsletter
Cotygodniowe interpretacje symboli sennych, które pomogą Ci lepiej zrozumieć Twoje sny.
Polecamy
 
Znajdź swój sen